Gromda – kontrakty, kary i zarobki. Prawda wyszła na jaw.

W ostatnim czasie za sprawą Denisa “Bad Boya” Załęckiego zrobiło się głośno nie tylko o nim, ale i o federacjach walk na gołe pięści w których walczył. Jak udało na się ustalić organizacja “Gromda” tworzona przez Matusza Borka oraz Mariusza Grabowskiego w bardzo rygorystyczny sposób podchodzi to kontraktów ze swoimi zawodnikami.

Jeszcze nie tak dawno opisywaliśmy możliwe starcie między Mateuszem “Don Diego” Kubiszynem, a Denisem “Bad Boyem” Załęckim. Do tego pojedynku może nigdy nie dojść. Federacja walk na gołe pięści “Gromda” ma bardzo rygorystyczne warunki kontraktów i to oni decydują kto, z kim i na jakiej gali walczy.

Don Diego na swoich mediach społecznościowych zaczepiał Denisa i wyzywał go na walkę. Na światło dzienne wypłynęły nowe fakty. Jak wynika z przedstawionych screenów i fragmentu rozmowy głosowej Kubiszyna z Załęckim, federacja “Gromda” trzyma w szachu wszystkich zawodników z którymi podpisała umowy i nie pozwala im zawalczyć na innej gali niż ich własna.

“No mordo ja jestem za, jak najbardziej kurczę chętnie, tylko te frajery kurwa z Gromdy to kurwa zablokują nie bo siłą znaczy nie wiem jak tam u Ciebie w kontrakcie było, ale u mnie jest tak, że wiesz, ja mam, że jak robię coś nie po ich myśli no to kurwa wiadomo kary finansowe. a największa kara finansowa jaką mogą mi wjebać to po prostu chyba zerwanie kontraktu z mojej winy a wtedy musze kurwa oddać im całe siano, które zarobiłem, czyli jakieś tam kurwa ze 120 koła netto.” – Mateusz “Don Diego” Kubiszyn

Fragment rozmowy głosowej między Denisem Załęckim a Mateuszem Kubiszynem udostępniony przez Denisa na instagramie.

Jak wynika z tej rozmowy, stosunki między włodarzami, a zawodnikami nie są najlepsze. Organizacja blokuje Kubiszyna i nie pozwoli mu na walkę w innej federacji. Don Diego na zasadach kontraktu musi stoczyć jeszcze jedną walkę. Jednak to nie wszystko. Po wypełnieniu kontraktu ma zakaz walk na gołe pięści w innych federacjach przez dwa lata.

Jak sam Kubiszyn mówi, w Federacji zarobił 120 tysięcy netto. Przypomnijmy, że wygrał turniej Gromdy, w którym nagrodą był bonus w wysokości 100 tysięcy złotych. Stoczył łącznie 4 walki, więc łatwo policzyć, że za każdą walkę otrzymał 5 tysięcy złotych. Przy dzisiejszych standardach płacowych innych federacji jest to nie do pomyślenia. Bijąc się na gołe pięści, można doznać poważnego uszczerbku na zdrowiu, a to wszystko za 5 tysięcy złotych, które pewnie nie wystarczy na wypadek leczenia lekkiej kontuzji.

Sytuacja jest inna w porównaniu z federacjami freak fightowymi w Polsce. Bardzo często widzimy tych samych zawodników w różnych federacjach i nie ma z tym problemu. Nawet KSW zezwoliło 3 swoim fighterom, Mańkowskiemu, Parke i Wrzoskowi zawalczyć w Fame MMA.

Cała sytuacja nie wróży dobrze organizacji Gromda. Duże ryzyko kontuzji podczas walk, małe wynagrodzenie i bardzo rygorystyczne kontrakty. To pokazuje jak wyrachowany biznes prowadzi Grabowski z Borkiem.


ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Grabowski odnosi się do sprawy z Gromdą. Denis odpowiada.


Total
0
Shares
  1. Dopóki nie było ich w gromdzie, to nikt nie widział o ich istnieniu. Ledwie coś się pokazali, już myślą o zarabianiu milionów za freak fighty? Faktycznie, widać że gromda jest niepoważna, bo zatrudnia niepoważnych zawodników jak widać.

    1. Trochę się myślisz, bo jeśli chodzi o Kubiszyna to był znaną postacią. Wiadomo że nie tak bardzo jak teraz, ale jeśli ktoś się interesował to wiedział kto to jest.

  2. “Przypomnijmy, że wygrał turniej Gromdy, w którym nagrodą było 100 tysięcy złoty. Stoczył łącznie 4 walki, więc łatwo policzyć, że za każdą walkę otrzymał 5 tysięcy złotych”

    Jak to jest łatwo policzone? Czy to liczył zawodnik Gromdy po ciosie w pysk?

    1. Dziękuję za to pytanie. Dla wszystkich którzy mają wątpliwości co to tych wyliczeń śpieszę z wyjaśnieniami. Don Diego łącznie zarobił w federacji 120tys. Za turniej otrzymał bonus w wysokości 100tys. złotych. Stoczył 4 walki. Po odjęciu 100tys. od 120tys. pozostaje 20tys. które dzielimy na 4 i otrzymujemy 5tys. złotych za walkę.

    2. no czego nie rozumiesz
      dostal 120 tys
      20 tys bylo za 4 walki, czyli 5 kola za walke, a to ze wygral 100k to mogl wygrac albo nie, rownie dobrze mogl przegrac i odejsc z 5k/walka i uszczerbkami na zdrowiu

      dla mnie Polska i te polskie cebulowe organizacje “profesjonalnych sportow walki” to jest jakis zart, szczerze myslalem ze jak ogladalem film zapasnik to takie rzeczy juz sie nie dzieja, ale widze ze u nas w sumie nie duzo lepiej, walka na gole piesci za 1tys USD…

Skomentuj Red. Wroblewski Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązane posty