Don Diego vs Denis Załęcki! Czy walka sprostała oczekiwaniom?

Jak już wiemy, walka Denisa Załęckiego z Mateuszem “Don Diego” Kubiszynem została przełożona z 4, na 20 czerwca. Powodem miało być bezpieczeństwo, które było zagrożone przez liczne bójki na trybunach.

Walka odbyła się w ciekawej scenerii opuszczonej fabryki, lub coś podobnego. Pod klatką znajdowało się łącznie kilkadziesiąt osób. Byli to pewnie najbliżsi znajomi zawodników, narożniki oraz personel.

Denis Załęcki wyszedł do kultowej piosenki z Krainy Lodu. Był to gest w stronę jego młodej córki. Natomiast Mateuszowi Kubiszynowi towarzyszył raper Siles, który na żywo zagrał utwór do którego wychodził Don Diego.

Przebieg walki był mocno nieoczywisty. Obaj panowie słyną z mocnej stójki, a walka w dużym procencie czasu odbywała się w parterze, a zapasy były mocno uskuteczniane. To częste zjawisko w przypadku spotkania dwóch stójkowiczów. Często jest również w drugą stronę – gdy dwóch parterowców spotyka się w klatce, walka często przebiega w samej stójce. Choć trzeba przyznać, że to Denis wykazywał większą skłonność, aby schodzić na matę.

Don Diego świetnie kontrował mało techniczne, ale mocne siłowo próby obaleń Denisa i większość czasu to właśnie on znajdował się na górze, co przełożyło się na punktację. Natomiast jeśli chodzi o stójkę to walka była mocno wyrównana. Wydawało się, że Denis był blisko skończenia Kubiszyna pod koniec pierwszej rundy, gdy jego pięść wylądowała prosto na głowie leżącego Mateusza, ale nie wiemy jakie szkody wyrządziło to Diego.

Walkę wygrał Don Diego przez jednogłośną decyzję sędziowską. Pod koniec trzeciej rundy, Kubiszyn był świadomy swojego zwycięstwa dlatego unikał wymian i orbitował pod oktagonem, co oczywiście nie jest zakazane. Mateusz “Don Diego” Kubiszyn wychodzi zwycięsko z tego starcia!

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązane posty