Denis Załęcki vs Don Diego – main event publiczności?

Denis “Bad Boy” Załęcki vs Mateusz “Don Diego” Kubiszyn to zdecydowanie jedna z najbardziej, o ile nie najbardziej elektryzujących starć na karcie High League 3.

Denis vs Don Diego – kto wygra?
Za emocjami związanymi z tą walką idzie również poziom sportowy – Denis i Don Diego to dwóch zawodowców, którzy nie jedno przyjęli i nie jedno oddali, obaj mają charakter do walki, co niewątpliwie przełoży się na jakość pojedynku. Denis to silny, zaprawiony w walkach na gołe pięści na galach i na ulicy zawodnik, który udowodnił, że pojedynczym ciosem jest w stanie złamać czaszkę człowiekowi.

Dla tych, którzy nie wiedzą o czym mowa, poniżej nagranie z walki, która zakończyła się potwornym nokautem ze strony Denisa, którego konsekwencją było złamanie i zapadnięcie się czaszki.

Don Diego, z kolei, jest mistrzem Gromdy, federacji organizującej turniej walk na gołe pięści. Jest również bogato utytułowanym kickboxerem. Jeden jak i drugi mają naprawdę dużo do zaoferowania, jednak w oczach faworytów jak i społeczności na faworyta wyrasta tutaj Mateusz Kubiszyn.

Ten efekt potęguje to, że Don Diego zdecydowanie lepiej sobie radzi w starciach lirycznych, na słowa, np. podczas rundek czy konferencjach. Dodatkowo, widać, że Mateusz podchodzi luźniej i spokojniej do tego pojedynku niż Denis, co idealnie oddaje poniższy obrazek:

II Konferencja do High League 3

Don Diego czuje się najlepiej w kickboxingu, natomiast walka jest w formule MMA. To gra mocno na niekorzyść Kubiszyna, ponieważ zawsze walczył on w zachowawczym stylu i wykorzystywał zasady kickboxingu to inteligentnego odpoczywania podczas walki. Niewątpliwie Denis wie jak to wykorzystać i naturalnie będzie próbował to robić.

Powyższy czynnik sprawia, że walka jest jeszcze bardziej wyrównana, a z tego powodu idą za nią jeszcze większe emocje. Wszystko stanie się jasne dopiero 4 czerwca, w oktagonie High League, czekamy z niecierpliwością.

Szczegóły naszej akcji tutaj: Reflink Newsfreak

Kto wygra to starcie?

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązane posty