Czy Hype MMA jeszcze kiedyś się odbędzie? Oszukani zawodnicy

Hype MMA było pobocznym projektem Fame’u. Oczywiście wszystko opierało się o walki, lecz w przypadku Hype wszystko miało wyglądać inaczej. Podfederacja miała dawać mniej znanym osobom szansę, aby się pokazać. W ten sposób również miały być wychwytywane talenty, którym miała otwierać się furtka do Fame MMA.

O co chodziło w Hype MMA?
Hype MMA było projektem w którym mniej znani influencerzy mierzyli się ze sobą na zasadach MMA. Oczywiście, klasycznie towarzyszyły temu konferencje, ważenia itd. Warto dodać, że walki nie odbywały się tam gdzie wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni (w oktagonie), tylko na czterokątnym polu z niskimi, pochyłymi ścianami, które sprawiały, że łatwo było kogoś obalić. Z drugiej jednak strony, “ring” ten był nieduży, przez co bardzo szybko dochodziło do wymian między zawodnikami.

Szansa dla uczestników
Niewątpliwie udział w tym projekcie było dla uczestników inwestycją w przyszłość. Wynagrodzenia za samą w sobie walkę były niewielkie, lecz zawodnicy upatrywali tam swoją szansę. Mogli pokazać się szerszej publiczności, a osoby, które pokazały się najlepiej w walce/ na konferencjach lub ogólnie za całokształt miały wygrać kontrakt w Fame MMA. Pojawił się również pomysł, aby to ludzie poprzez głosowanie również mieli wpływ na to kto owy kontrakt zdobędzie. Niestety nikt im wtedy nie przekazał, że tak naprawdę robią to na marne.

Oszukani zawodnicy?
Hype MMA po pierwszej gali już nigdy się nie odbyło. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, każdy właściciel projektu ma prawo go zamknąć, lecz problemem było to, że zawodnicy rzekomo nie byli o tym poinformowani. Nadal poświęcali swój czas i wydawali pieniądze, aby trenować, zeby pokazać się z jak najlepszej strony. Jak się okazało – na marne, ponieważ Hype MMA 2 nigdy nie zobaczyliśmy. Czy zobaczymy w przyszłości?

Hype MMA – niewypał?
Ciężko ocenić czy projekt ten można nazwać niewypałem. Już po zakończeniu gali, włodarze chwalili się dobrymi wynikami i wysokim zainteresowaniem. Nie można również im odmówić, że gala ta odbiła się szerokim echem w Internecie. Jednak mówi się, że projekt najzwyczajniej w świecie nie spiął się finansowo. Dużo osób dostało Pay Per View na tę galę za darmo jako rekompensata za niepoprawnie działającą transmisję wcześniejszej gali Fame.

Przyszłość Hype MMA
Całe szczęście, niektórzy jeszcze pamiętają o Hype i dopytują np. Boxdela, jednego z włodarzy, o jego przyszłość. Na jednej z ostatnich transmisji w ramach “Aferek”, Boxdel wypowiadał się na różne tematy, m.in. właśnie Hype. Oto co włodarz ma do powiedzenia w tej sprawie:

Hype MMA – kolejna rzecz o której warto powiedzieć. Hype to nie jest tylko mój projekt, tylko to jest projekt całej firmy i warto, żeby o tym wypowiedziała się nasza cała czwórka i może kiedyś będzie okazja, żeby się na ten temat wypowiedzieć. Wcale nie mówię, że Hype MMA jest projektem skończonym. Wydaje mi się, że za jakiś czas ten projekt wróci.

Michał Baron o Hype MMA (Aferki)

Ciężko powiedzieć czy jest sens się nastawiać, lecz faktem jest, że z perspektywy widza, ta gala była czymś przyjemnym dla oka, ponieważ po prostu wyróżniała się. Koncepcja również była interesująca, co sprawia, że niejedna osoba chciałaby kontynuacji tego projektu.

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.