Amadeusz Ferrari zaatakowany maczetą we własnym mieszkaniu!

Foto: Fame MMA fanpage

Dnia 11 kwietnie pojawiło się sporo rewelacji i komentarzy w Internecie jakoby popularny zawodnik Fame MMA Amadeusz “Ferrari” Roślik został zaatakowany maczetą i odniósł poważne obrażenia.

Afera od samego początku wydawała się nieprawdopodobna. Rzekoma napaść w klubie i odcięcie palców to historia rodem z filmów gangsterskich i raczej mało kto by z tego żartował. Wszystko jednak okazało się prawdą! Na szczęście Amadeusz ma się dobrze i czeka na operację co możemy usłyszeć na oficjalnym filmie:

“Mordeczki nagrywam to na spontanie, bo czeka mnie operacja. Czemu jestem w tej koszulce, żeby po części oddać wam obraz tej sytuacji. To wszystko jest innego koloru, to wszystko to była moja krew. Jestem cały pocięty maczetami, tutaj też. Na szczęście uchyliłem się i obcięli mi kawałek skóry, więc tak do mojego mieszkania weszło dwóch zamaskowanych oprawców i nie czekali nawet sekundy. Zaczęli ciąć maczetą z całej siły, oni weszli tylko w jednym celu. I powtarzam było to moje morderstwo, nie postraszenie, nie pocięcie. Próbowali mnie zabić. “

Całe zajście miało mieć miejsce dnia 9 kwietnia koło godziny 15 na Warszawskiej Woli. Dwóch zamaskowanych napastników wtargnęło do mieszkania Amadeusza Roślika, byli wyposażeni w maczety.

Z tego co relacjonuje Amadeusz, napadli go z intencją morderstwa a on sam walczył o życie.

Warto zwrócić uwagę na fakt, iż parę dni temu na swoim live Amadeusz opowiadał o nieciekawej sytuacji w klubie, z którego został w brutalny sposób wyproszony. Na tym samy live zaprezentował paralizator, który kupił do samoobrony.

Krótko po publikacji nagrania dotyczącego sprawy pojawiła się masa komentarzy i domniemań. Amadeusz szybko ucina spekulacje i dodaje na swoje instastory krótkie sprostowanie.

Czekamy na rozwój wydarzeń. Będziemy informować na bieżąco!

Total
0
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązane posty